Kerto. Let's ciap!

Zdobywca KGP.

Smak tego kawałka bounty podczas schodzenia z Radhostu pamiętam doskonale... :) Twardy był.

Góry uwielbiałem zawsze. Gdy miałem kilka lat ojciec zabierał mnie do Wisły gdzie wchodziliśmy na szczyty po 700 m n.p.m. Planując wycieczkę, ojciec opowiadał tak, że zawsze miałem wrażenie, że jedziemy w Alpy conajmniej ;)

W drodze na Giewont - 2012.     Rysy 2011.     W drodze na Babią Górę - 2011.

Bystra - 2011.     Kasprowy Wierch - 2010.     Kozi Wierch - 2010.

Logowanie