Kerto. Let's ciap!
Zdobywca KGP.
Smak tego kawałka bounty podczas schodzenia z Radhostu pamiętam doskonale... :) Twardy był.
Góry uwielbiałem zawsze. Gdy miałem kilka lat ojciec zabierał mnie do Wisły gdzie wchodziliśmy na szczyty po 700 m n.p.m. Planując wycieczkę, ojciec opowiadał tak, że zawsze miałem wrażenie, że jedziemy w Alpy conajmniej ;)
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać



